Let's grow old together
Znowu obudziło mnie klaskanie. Jakby mi świat bił brawo ;-)
Mam wiele materiału do przetrawienia i nie tylko z Emocji i de-motywacji.
Wnioski wychodzą mi różne. Jeszcze nie skończyłam myśleć.
Zajmuję się czym mogę, żeby tylko tego nie robić, to też nie ułatwia.
Jednak, nie zamieniłabym tych kilku chwil (sekund dosłownie!) niedzielnych. Wszystko jest po coś. Czy tylko ja to widzę, czy po prostu tworzę sobie w głowie mapy i związki wśród nieistotnych zbiegów okoliczności? Jakimś dziwnym sposobem - wszystko się układa dość jasno.
Jednak czasem jest tak, że jak uda się już podejrzeć co będzie w następnym odcinku, to ktoś zmienia scenariusz.
Jedno jest pewne - cały ten kram i bałagan daje mi dziwny spokój w sercu, kiedy zaczyna klaskać o świcie Rubik.
Nigdy nie lubiłam się budzić. Teraz kładę się spać właśnie po to, żeby już było rano.
W końcu jestem pozbawiona tego wiecznego jednym okiem spojrzenia wstecz. Moje oba oka patrzą przed siebie (i pod nogi) a czasami w górę, tam gdzie mogą znaleźć inne oczy ;-)
Nie muszę się martwić. Mogę się uspokoić i w końcu odpocząć. Moja psychika potrzebuje takiego balsamu błękitnookiego. ;-)))
aymaneczka 2010-02-09 12:38:00
skomentuj (0)